• Kategorie
      Brak kategorii spełniających podane kryteria.
      • Producenci
        Brak producentów spełniających podane kryteria.
      • Produkty
        Nie znaleziono produktów pasujących do kryteriów.
          • Blog
            Brak postów na blogu spełniających podane kryteria.
          Zdjęcie dla posta Uwolnij wodę od plastiku, pozwól kranówie wrócić na salony

          Uwolnij wodę od plastiku, pozwól kranówie wrócić na salony

          Woda w butelce, czyli konsumencki grzech główny

          Magiczny i przełomowy miał być rok 2011, kiedy to unijna Agencja Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) zakazała producentom wód butelkowanych umieszczania na opakowaniach informacji, że „jej regularne picie w znacznych ilościach może przyczyniać się do zmniejszania ryzyka odwodnienia i współtowarzyszących mu skutków”. Specjaliści z agencji doszli bowiem do wniosku, że informacja taka może sugerować, że to właśnie butelkowana woda posiada szczególne właściwości chroniące przed odwodnieniem – taki myk, sugestia podprogowa, cios poniżej pasa. No i co? I nico… Okazuje się, że przemysł butelkowy radzi sobie wciąż świetnie, zyski z roku na rok coraz większe. Jasne, można się dopatrzeć kilku pozytywnych trendów, takich jak spadek sprzedaży butelek 0,5l-2l na korzyść 18l baniaków do dystrybutorów – zawsze to mniej plastiku. Jednak nawyki konsumenckie zmieniają się powoli, zbyt powoli. Można by rzec, że odwrotnie proporcjonalnie do kondycji Matki Ziemi.

          Prawdziwie ekologiczne rozwiązanie, a przy tym najbardziej łaskawe dla naszych kieszeni, jest konsekwentnie pomijane. Ile by profesorów nie dopuścili do panelów dyskusyjnych, ilu by nie pokazali w “śniadaniówce”. Wciąż nie dajemy się przekonać, że poczciwina kranówa jest naprawde więcej niż bezpieczna i naprawdę nie ustępuje w niczym wodzie ze sklepu. A na pewno nie w Europie, która mimo powszechnej dostępności wody, w tym dobrej jakości wody z kranu, posiada najwyższy na świecie wskaźnik spożycia wody butelkowanej na jednego mieszkańca (109,9l per capita). Polska z 96,5l plasuje się w rankingu państw UE na 8 miejscu – imponujące biorąc pod uwagę zasobność naszych portfeli… Kupujemy ją bez opamiętania, zupełnie ignorując fakt, jakimi szczęściarzami jesteśmy. Dla kontrastu weźmy na tapetę RPA i Arabię Saudyjską, czyli kraje stricte pustynne, dramatycznie uboższe w naturalne zasoby wody. Zauważyć można, że tam gdzie wody zdatnej do picia jest mniej (RPA), wody butelkowanej kupuje się więcej (365,3l per capita), a tam gdzie nadaje się ona do bezpiecznego spożycia (RPA), tam wody butelkowanej kupuje się mniej (8,3l per capita),  Logiczne prawda?

          Woda z kranu – będąc po jasnej stronie mocy

          Co może się przydać, gdy zdecydujemy się już na wyeliminowanie plastikowych potworków i wybierzemy wodę z kranu? Hmm… wbrew pozorom butelka! Przyda się ona do picia w domu, ale przede wszystkim poza nim. W pierwszej kolejności rozejrzyj się, czy przypadkiem nie zalega Ci gdzieś jakaś, nawet plastikowa. Dasz jej drugie, trzecie, a nawet pięćdziesiąte życie i pozwolisz jej zmniejszyć jej dług względem środowiska naturalnego. Jeśli nie masz takowej, zaopatrz się w ekologiczny bidon. To niedrogi zakup, a posłuży Ci przez lata nie obciążając środowiska. Z ecofriendly gadżetów, rozważyć możesz także butelkę filtrującą lub dzbanki z wkładami filtrującymi. Filtrowanie wody nie jest konieczne, chodzi o ewentualne podniesienie walorów smakowych i pozbycie się kamienia. Jeśli chcesz poznać szczegóły dotyczące kondycji Twojej wody z kranu, pobierz próbkę i zleć jej badanie (np. w wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej). 

          No i jeszcze jedno. Taki niby drobiazg, ale warty wspomnienia i piszę o tym, bo nawet wśród osób, które na co dzień stawiają na wodę z kranu większość “dobrych praktyk wodowych” kończy się wraz z wyjściem do restauracji czy baru. Niepotrzebnie. W miejscach tych nie jesteśmy skazani na zamawianie butelkowanej wody. Nie musimy też rezygnować z wody samej w sobie. Kranówka w każdym lokalu przeznaczonym na działalność gastronomiczną jest zdatna do spożycia. Dlaczego? Bo każdy musi się mierzyć z kontrolą sanepidu. Wystarczy więc poprosić obsługę o wodę z kranu. W większości knajp nie będzie z tym najmniejszego problemu. Co więcej, prawdopodobnie nie doliczą jej nawet do rachunku.

          Podaj dalej

          Coś mi podpowiada, że skoro znalazłeś/aś się na naszej stronie, to nie musimy Cię przekonywać do stylu życia w duchu zero waste i rezygnacji z plastikowych butelek, ale zawsze możesz wykorzystać te fun facty w rozmowie z Twoimi znajomymi, rodziną czy uczniami, którzy potrzebują trochę zachęty do zmienienia swoich nawyków 🙂 Jeżeli masz ochotę, śmiało udostępnij post na FB. A jeśli chcesz podejść do kwestii edukacji swojego otoczenia trochę bardziej poważnie, to zajrzyj TU. To taka stronka powstała w ramach projektu sfinansowanego przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Znajdziesz tu przystępne infografiki, a także materiały edukacyjne dla uczniów szkół.

          *Wpis powstał pod koniec stycznia 2019, gdy brak było jeszcze podsumowań za poprzedni rok, więc przytoczone dane pochodzą z raportów z 2017.

          źródła:
          www.blog.marketresearch.com
          www.kigpr.pl

          https://www.facebook.com/Ecoethicspl

          Pozostaw komentarz

          GrandNode- Powered by nopCommerce
          back to top
          Filtry